Kryptonim "Przedszkolak 2018"

Zajęcia wojskowe z dziećmi z Publicznego Przedszkola w Drezdenku

 

https://zzwp-gorzow.pl/images/Kryptonim-przedszkolak-logo.jpgNajbardziej spostrzegawczymi słuchaczami są zawsze dzieci. To one nie przeoczą żadnego słowa a czasem wiedzą nawet więcej niż nie jeden nastolatek. Skąd, więc najmłodsi aż tyle wiedzą? Na pewno pierwszą lekcję wynoszą z przedszkola gdzie w sposób zabawy poznają swą pierwszą wiedzę. Im ciekawszy pomysł na formę zajęć tym więcej dzieci zapamiętają. A to wszystko zasługa Pań przedszkolanek, które za każdym razem wymyślają coś nowego. Takim przykładem była wizyta wojskowych, którzy 9 maja odwiedzili najmłodszych opowiadając o pracy wojskowych. Zajęcia były nietypowe, bo oprócz wyposażenia wojskowego dzieci mogły zobaczyć czołgi, działa, samochody wojskowe z czasów II Wojny Światowej w skali 1:35.

 

 

 

 

To już kolejna wizyta żołnierzy w Drezdenku. Po raz pierwszy zajęcia wojskowe odbyły się dla uczniów Gimnazjum nr 2 w 2010 roku. Następnie wojskowi odwiedzili przedszkole w Goszczanowie. „Wojskowi nigdy nie odmawiają, jeżeli ktoś prosi o przyjazd i opowiedzenie o wojsku. Choć porozumienia z Ministerstwem Obrony Narodowej już niema to dalej realizujemy nasze przedsięwzięcia, choć tym razem lokalnie i już niestety własnymi siłami” – mówi chor. Marian NOWACKI Sekretarz Gorzowskiego Koła Związku Żołnierzy Wojska Polskiego. „Gdy po kilku latach ponownie zostaliśmy zaproszeni do przedszkola do drezdenka odpowiedz była tylko jedna – jedziemy” – dodaje Sekretarz organizacji wojskowej.

 

Na zajęcia w dużym plecakiem przyjechał st. kpr. Marcin KAMIŃSKI, który opowiedział najmłodszym słuchaczom o pracy żołnierza zaczynając od nauczenia dzieci na początek wojskowego przywitania. Następnie dzieci zobaczyły ile wyposażenia żołnierz zaczął wyciągać z wojskowego zasobnika piechoty górskiej dziwiąc się ile tam się zmieści. Niektóre maluchy pytały jak z takim dużym plecakiem można iść. Zajęcia wojskowe przybrały formę zabawy, dlatego każdy odgadywał m.in. jak się nazywają wojskowe nakrycia głowy i dlaczego mają różne kolory. A co najbardziej dzieci z wyposażenia wojskowego znają? Odpowiedź nie jednego zdziwiłaby – Pancerwafle. Oczywiście podczas pokazywania, co je żołnierz na wojnie nie mogło ich zabraknąć. Nie obyło się bez przymierzania wojskowego ekwipunku. Z racji zbliżających się wakacji nie mogło zabraknąć rozmowy o bezpieczeństwie. Dlatego żołnierz opowiedział jak się zachować gdy znajdziemy nie znanego pochodzenia paczkę, a na polu podczas żniw dziwne przedmioty, które mogą być nie wybuchami z czasów II Wojny Światowej. Gdy pytania najmłodszych ucichły rozpoczęła się ciekawsza część zajęć.

 

Na stole stały tajemnicze pudełka, w których nikt nie wiedział, co się znajduje a o zawartości opowiedział st. szer. Krzysztof BARTKOWIAK- były żołnierz 61 Skwierzyńskiego Pułku Rakietowego Obrony Powietrznej a z zamiłowania modelarz. Nagle pojawiły się czołgi, armata, pojazdy wojskowe i pytania do najmłodszych, co ma czołg, że można go nazwać czołgiem. „Wszystkie pojazdy, które widzicie można tylko zobaczyć w muzeum, bo pochodzą z czasów II Wojny Światowej. Zabrałem ze sobą pojazdy, które służyły w wojskach niemieckich Panzerkampfagen IV potocznie nazywanym tygrysem, w wojskach amerykańskich samochód pancerny M8, w wojskach Brytyjskich ciężarówka Bedford czy w wojskach Radzieckich i Polskich czołg T-34. Ten ostatni powinien znać każdy z was z telewizji” – mówił modelarz.

 

Na zakończenie spotkania nie obyło się bez tradycyjnego wspólnego zdjęcia i wręczenia od wojskowych dla przedszkola certyfikatu „Przedszkole przyjazne wojsku”. Miłym zaskoczeniem było wręczenie od maluchów dyplomu „Przyjaciel przedszkola”.

 

Tekst. st. kpr. Marcin KAMIŃSKI

Foto: st. kpr. Marcin KAMIŃSKI, Krzysztof BARTKOWIAK