W służbie wojskowej historii

Pozyskanie kolejnych eksponatów dla Muzeum Techniki Wojskowej w Szczecinie

 

https://zzwp-gorzow.pl/images/W_sluzbie_wojskowej_historii_logo.jpgZabytki, jedne dobrze znane, drugie mniej. Jedne starsze, drugie młodsze- związane ze współczesną historią. Mimo dat mają wspólny mianownik- są niewątpliwie zabytkami. Niestety nie zawsze uznawane za takowe, niszczeją. Odwiedzają je tylko znawcy regionalnej historii. Pytanie, jakie nasuwa się samo:, dlaczego nie są remontowane i udostępniane dla zwiedzających. Takich przykładów w Polsce można wyliczać w nieskończoność. Niech przykładem będą wszechobecne w naszym kraju schrony i ukrycia dla ludności, budowane w czasach II Wojny Światowej i tzw. Zimnej Wojny. Pod koniec lat 90-tych zapomniane i skreślone ze stanu użytkowania, dziś czekają na zagospodarowanie.

 

Za sprawą ludzi z pasją do „współczesnej” historii są ponownie odnajdywane, niekiedy restaurowane w ramach działalności społecznej a potem udostępnianie. To dzięki ich społecznemu zaangażowaniu ratują je od zapomnienia. Wkład w ratowanie a raczej pozyskiwanie wyposażenia wycofanego z użytkowania a jednocześnie będącego współczesnym zabytkiem ma również Związek Żołnierzy Wojska Polskiego. Za pierwszym razem pozyskał PRL-owski tajny sprzęt łączności o kryptonimie ROKADA a dziś wyposażenie byłego zapasowego miejsca pracy Wojewody Śląskiego oraz schronów Zakładowego Oddziału Obrony Cywilnej Węzła Kolejowego w Lesznie.

 

 

 

Był sobie pusty schron

 

Szczecin, jako miasto portowe było w okresie okupacji niemieckiej postrzegane, jako miejsce o znaczeniu strategicznym. Tu produkowano statki dla wojska a w okresie II wojny Światowej nawet niemieckie okręty podwodne- U-booty. Niemcy zdając sobie sprawę, iż takie obiekty mogą być celem nalotów bombowych rozpoczęli program budowy obiektów ochronnych mających na celu ochronę ludności, nie kiedy pracowników fabryk. Budowę podziemnych i naziemnych schronów przyśpieszono, gdy III Rzesza niemiecka zaczęła przegrywać na wszystkich frontach wojennych a naloty alianckie stały się codziennością.

 

Choć dzisiejszy Szczecin znany jest z największego schronu przeciwlotniczego w Polsce mogącego pomieścić 5 tysięcy cywili- mowa o tym pod dworcem, warto poszukać tych mniej znanych tym bardziej, że liczba zinwentaryzowanych budowli w samym mieście sięgała przeszło 100. Oprócz budowanych pod ziemią, były również wystające nad powierzchnię oznaczone, jako typ T-750. W mieście było ich 38 lecz do dnia dzisiejszego zachowało się zaledwie kilka.

 

Jeden z nich doczekał się nowej funkcji i za sprawą pasjonatów militariów z Fundacji Edukacji Strzeleckiej i Historycznej „Semper Parati” od 2019 roku funkcjonuje, jako Muzeum Techniki Wojskowej. Mowa o betonowej budowli przy Bulwarze Gdańskim 7 w Szczecinie.

 

5- kondygnacyjna budowla z grubymi żelbetowymi ścianami powstała w 1943 roku, jako schronienie dla okolicznej ludności. Wszystkie podobne obiekty były budowane wg. podobnego układu wnętrz. Klatka schodowa a od niej na każdym piętrze poprowadzono długi korytarz komunikacyjny przez długość całego budynku, po boku z każdej ze strony lokując mniejsze pomieszczenia. Jak w każdym tego typu większość pomieszczeń była wydzielona dla ludności cywilnej, w których to wyczekiwała odwołania alarmu bombowego.

 

Po zakończeniu działań wojennych, schrony i ukrycia przejęła Obrona Cywilna. O ile w latach 50-tych większość obiektów została ponownie przystosowana do użytkowania za sprawą tzw. „Zimnej Wojny” o tyle w momencie zmian struktur OC na Wydziały Zarządzania kryzysowego pod koniec lat 90-tych miejsca te zostały bez finansowania i opieki, co przyczyniło się do ich dewastacji i stanu obecnego nienadającego się do ponownego użycia.

 

Schron, o którym mowa był użytkowany przez wiele lat, jako magazyn Składnicy Harcerskiej, później, jako magazyn dla prywatnych firm. „Gdy przejęliśmy trzy piętra, w środku oprócz pajęczyn praktycznie nie było nic. To dzięki staraniom naszych wolontariuszy udało się obiekt dostosować do roli lokalnego muzeum. Lokalnego, bowiem wiele eksponatów pochodzi właśnie ze Szczecina. To, co różni naszą placówkę od tych państwowych to fakt, że każdy, kto przyniesie jakiś przedmiot na wystawę może współtworzyć nasze muzeum” – mówi Krystian DORAWA- Prezes Fundacji Edukacji Strzeleckiej i Historycznej „Semper Parati”. Dodatkowo w planach Fundacji jest utworzenie na trzecim piętrze strzelnicy sportowej.

 

Odwiedzając placówkę możemy zobaczyć m.in. salę koszarową, izbę lekarską, salę poświęconą historii 56 Kompanii Specjalnej Ludowego Wojska Polskiego ze Szczecina, czy salę odwzorowującą Stację Wzmacniakową tajnego systemu łączności wojskowej na wypadek wojny o kryptonimie Rokada. Ta ostatnia powstała dzięki staraniom wnuka, którego dziadek ś.w. por. Marian NOWAKOWSKI nadzorował budowę stacji późniejszej Telekomunikacji Polskiej S.A. i jednocześnie był jej kierownikiem aż do przejęcia przez obecną sieć komórkową ORANGE Polska.

 

 

 

 

Zakładowa Formacja Obrony Cywilnej Węzła Kolejowego Leszno

 

Często wędrując po starych opuszczonych zakładach przemysłowych warto zajrzeć do piwnic, które mogą skrywać opuszczone schrony i ukrycia. Dawniej, gdy powstawał duży zakład pracy, przepisy prawne obligowały do budowy pod ziemią ukryć dla załogi przewidując, że miejsce to może stać się celem np. bombardowania. Dziś niestety przepisy te nie mają mocy prawnej i takich miejsc nie buduje się od 20 lat. A szkoda, bo choć żyjemy w czasie pokoju zagrożenie zawsze może wystąpić.

 

Duże fabryki przemysłowe czy węzły kolejowe były szczególnie narażone na ataki. Stąd w okolicach dworców kolejowych budowano schrony dla załogi i ukrycia dla podróżnych. Dzięki jednemu z mieszkańców Poznania interesującego się schronami przedstawiciel Związku dowiedział się o opuszczonym, ale z elementami wyposażenia schronie a nawet dwóch w Lesznie.

 

Dzięki przychylności Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami Polskich Kolei Państwowych w Poznaniu udało się wejść do schronów a co ważne pozyskać to, co w nich zostało. Mimo, że schrony stoją opuszczone blisko 15 lat to we wnętrzach dalej znajdowały się tablice szkoleniowe Obrony Cywilnej.

 

Pierwszy ze schronów przewidziany był dla załogi PKP. W kilku pomieszczeniach zainstalowano drewniane ławki, na których kolejarze siedząc mogli doraźnie przeczekać zagrożenie. Nie było w nim luksusów, tylko ławeczki, toalety z umywalką, oraz zestaw filtracyjny- na tym koniec.

 

Drugi, pełnił funkcję łącznościową. W specjalnych kabinach były zainstalowane telefony do przekazywania informacji i koordynowania działań na powierzchni. Przez specjalne okienko telefoniści odbierali meldunki od dowódcy schronu. Po telefonach niema już śladu, ale … zachował się jeden wiszący na ścianie. To dzięki niemu była możliwość łączności ze schronem dla załogi. Rozkładem pomieszczeń niczym się nie różnił od swojego poprzednika.

 

Ze schronu udało się pozyskać m.in. tablice sytuacyjną Węzła Kolejowego Leszno, tablice szkoleniowe, ławki schronowe.

 

„Pamiętam jak w schronie odbywały się zajęcia Przysposobienia Obronnego, to było dawno, gdy byłem uczniem. Kto by pomyślał, że po latach ponownie odwiedzę je ponownie w dodatku pomagając w przekazaniu przedmiotów dla szczecińskiego muzeum” – mówi Bartosz CUKIERSKI z Punktu Kurierskiego Pakersi przy ulicy Okrężnej 10A w Lesznie.

 

Do Leszna żołnierze wrócą ponownie za 3 miesiące, bo na odkrycie skarbów dla muzeum czeka jeszcze jeden schron.

 

 

 

 

Związek ratuje i przekazuje

 

Jedną z działalności Związku Żołnierzy Wojska Polskiego jest propagowanie historii wojskowej, nie zawsze tej najbardziej znanej związanej z Orężem Polskim. To również działania mające na celu uczenie młodzieży poznawania miejsc współczesnych np. tych z lat 50-tych. Nie kiedy historie te związane są z żołnierzami działającymi w organizacjach wojskowych. Też tak jest w tym przypadku. Autor tekstu podczas poznawania wojskowych tajemnic swojego rodzinnego domu odkrył, że podczas pobytu u dziadków bawił się w budynku Stacji Wzmacniakowej, która w momencie konfliktu zbrojnego działała, jako tajna wojskowa centrala telefoniczna. „Postanowiłem podjąć się próby uratowania sprzętu telekomunikacyjnego, już dawno wyłączonego z użytkowania tak, aby uchronić od zezłomowania. Tym sposobem udało się kilka elementów pozyskać, dzięki pomocy pracowników Orange Polska- obecnego właściciela obiektów po byłej TP S.A.” – opowiada Marcin KAMIŃSKI. I dodaje, że jeszcze czeka na decyzję operatora, aby pozyskać najważniejsze elementy infrastruktury telefonicznej, które również przekaże do Szczecińskiego Muzeum.

 

Ale to nie jedyne rzeczy, o które się starają pracownicy Muzeum Techniki Wojskowej i Związku. Przed dzień publikacji artykułu Przedstawiciel Muzeum- Krystian DORAWA i Związku- Marcin KAMIŃSKI udali się na Śląsk do Katowic. Po co ? „Tym razem udało się pozyskać a raczej uratować od dewastacji elementy wyposażenia schronu Wojewody Śląskiego. Sam obiekt jest już nieużywany a dzięki pomocy pracowników Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Katowice udało się przejąć m.in. 2 plansze kraju do działań sztabowych, centralę systemu alarmowania Obrony Cywilnej czy sztabowy zegar. Mógłby ktoś powiedzieć, że to złom, lecz dla nas to cenne zabytki, bo świadczące o historii pewnego miejsca” – dodaje inicjator pozyskania sprzętu. A Szczecińskie Muzeum zrobi z tego wystawę pokazującą pomieszczenie sztabowe pracy Wojewody.

 

 

Za równo Związek Żołnierzy Wojska Polskiego i Muzeum Techniki Wojskowej zapewniają, że to nie ostatnia ich akcja ratowania zabytków.

 

 

Autor tekstu pragnie podziękować Naczelnikowi Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Katowice Panu Mirosławowi CYGAN oraz Dyrektorowi Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP S.A. w Poznaniu Pani Alinie STACHOWIAK za bezpłatne przekazanie, Panu Bartoszowi CUKIERSKIEMU z Punktu Kurierskiego Pakersi z Leszna za przewiezienie eksponatów a Wojciechowi TONDER za pomoc w utrwaleniu ostatnich dni schronu przez jego likwidacją.

 

 

Zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmu z akcji ratowania wyposażenia:

 

 https://www.youtube.com/watch?v=jDT52mB8KGI&t=294s

 

 

Tekst: plut. Marcin KAMIŃSKI

Foto: plut. Marcin KAMIŃSKI, Muzeum Techniki Wojskowej