yt

Wakacyjne poszukiwania

Wyjazd roboczy w poszukiwaniu nowych wojskowych miejsc w Polsce

 

Wakacje to czas odpoczynku, ale również podróży, który dla członków Związku połączony jest z aktywnym wypoczynkiem i współpracą z różnymi organizacjami. To również moment na poznanie nowych miejsc z wojskową przeszłością a tych w Polsce nie brakuje. Dlatego na wycieczkę tym razem zapraszam głównie z przedstawicielami Stowarzyszenia „Cold War Bunkers”.

 

 

 

Podziemne tajemnice Trójmiasta

 

Miejscem skrywającym najwięcej tajemnic, co ważne nie dostępnym dla każdego są Stocznie, które od momentu ich założenia jeszcze przed I Wojną Światową, jako obiekty strategiczne produkowały statki i okręty. Biorąc pod uwagę ich produkcję na rzecz wojska mogły w pierwszej kolejności stać się celem bombardowań. Przewidując taką możliwość rozpoczęto budowę schronów, które sięgają okresu II Wojny Światowej i oraz tych nowszej konstrukcji, w których można było przeżyć atak nuklearny.

 

Spacerując po stoczni cesarskiej w Gdańsku dziś szlakiem turystycznym możemy między budynkami zobaczyć ukrycia przeciwlotnicze, wybudowane jeszcze w latach 30-tych XIX w.

 

 

 

Jednak to, co najciekawsze, ukryte jest pod budynkiem dyrekcji stoczni gdańskiej, pod którym to wybudowano stanowisko dowodzenia dla Stoczni umieszczone w schronie atomowym. Takie samo podziemne stanowisko wybudowano również w bliźniaczej Stoczni Południe w Gdyni, które to dzięki uprzejmości właściciela- Bałtyckiego Portu Nowych Technologii mogliśmy zobaczyć i nagrać film z tego miejsca.

 

„To już druga wizyta w gdyńskim schronie zwanym „Akwarium”, wybudowanym w latach 70-tych XX wieku. Poprzednia była związana z wykonaniem dokumentacji fotograficznej a tym razem przy współpracy z Wojciechem TONDEREM postanowiliśmy nagrać materiał filmowy opowiadający o tajemnicach schronu, w którym czas zatrzymał się w miejscu. To istne muzeum, choć ze względów technicznych nie dostępne, na co dzień dla zwiedzających. Dlatego po przez film chcieliśmy pokazać każdemu, skąd można dowodzić innymi schronami na terenie dawnej stoczni gdyńskiej” – opowiada pomysłodawca materiału sierż. Marcin KAMIŃSKI i dodaje, że to nie ostatni film, że będą kolejne, tym razem opowiadające o schronach stoczniowych w Szczecinie i w Gdańsku.

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=EyvLCQ1aR8E

 

 

Podczas pobytu pod budynkiem „Akwarium” po raz pierwszy udało nam się, jako osobom z zewnątrz rozwiązać zagadkę kolejnego budynku biurowego tzw. Pentagonu (G-321) stojącego z tyłu, od którego odchodził widoczny na parkingu podziemny korytarz zakończony wyjściem ewakuacyjnym. Za zgodą Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego weszliśmy do podziemi budynku w poszukiwaniu schronu dla pracowników stoczni. Niestety pomieszczenia zostały mocno przebudowane w ramach rewitalizacji całego budynku w 2013 roku. Wówczas to układ pomieszczeń został całkowicie zmieniony, wyposażenie opróżnione a tajemniczy korytarz prowadzący do wyjścia ewakuacyjnego został zamurowany.

 

 

 

 

O tym jak wyglądało kiedyś wnętrze schronu przeznaczonego dla Międzyzakładowej Formacji Obrony Cywilnej pokazuje archiwalne nagranie z 2009 roku zrealizowane przez Gdyński Klub Eksploracji Podziemnej

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=tg5Ac9C02WA

 

 

Spacerując po lesie w okolicach trójmiasta możemy natknąć się na wiele innych ciekawostek związanych z militariami. Odwiedzając Gdynie- dzielnicę Babie Doły, nad samym Bałtykiem obejrzymy ruiny po byłym zakładzie produkującym i testującym torpedy dla III Rzeszy, przy okazji mijając pomnik- samolot PZL TS-8 Bies. Gdy zdecydujemy się na dłuższy spacer plażą dojdziemy do schrono-hangarów po byłej 12 Kompanii Radiotechnicznej i Radiowym Centrum Nadawczym.

 

 

 

 

Zalane korytarze pod SG-9

 

Miesiąc później wraz z przedstawicielami Cold War Bunkers w osobach: Wojciecha TONDERA, Gabriela HRYCA i Tymoteusza ROGOZIŃSKIEGO odwiedziliśmy Województwo Zachodniopomorskie, a dokładniej miasto Gryfa, czyli Szczecin, gdzie ulokowano drugi strategiczny zakład produkujący na rzecz wojska- okręty. Tym razem była to Stocznia im. Adolfa WARSKIEGO, powstała w 1945 roku, znajdująca się dziś na terenie byłych niemieckich stoczni „AG Vulcan Stettin” i „Stettiner Oderwerk”- zniszczonych podczas bombardowań aliantów w czasie II Wojny Światowej.

 

W 1950 roku w ramach długotrwałego porozumienia ze Związkiem Radzieckim na budowę statków stocznia, której nadano patrona (1959 r.) rozpoczęła rozbudowę infrastruktury technicznej jak również ukryć dla załogi na wypadek bombardowań czy innych militarnych zagrożeń ze strony Zachodnich Wojsk NATO.

 

Wtedy to rozpoczęto przebudowę największego schronu przeciwlotniczego, który został wybudowany pod stocznią już w trakcie II Wojny Światowej a następnie po zakończonej wojnie dostosowany do nowych wymagań – wojny nuklearnej. Schron o oznaczeniu SG-9 różnił się zasadniczo od tych na terenie Stoczni Gdynia czy Gdańsk. Nie był to jak w pozostałych stoczniach pod budynkiem jeden schron a sieć 900 metrowych podziemnych korytarzy z kilkoma wejściami, oddzielnymi pomieszczeniami dla zarządu Obrony Cywilnej Stoczni, pomieszczeniami technicznymi. W jego korytarzach, gdzie na całej długości znalazły się podwieszane ławki po obu stronach miejsce mogło znaleźć 2,5 tysiąca stoczniowców.

 

 

 

„Jest to miejsce całkowicie nie dostępne z powodu zalania wodami gruntowymi z rzeki Odry, jak również, dlatego bo wspomniany schron znajduje się na terenie dziś produkującej elementy okrętowe stoczni. Obiekt jest na tyle ciekawy, że był użytkowany aż do 2009 roku, kiedy to zlikwidowano Stocznie Szczecińską. Praktycznie wszystkie przedmioty, ubrania a nawet szklanki pozostały tak jakby ktoś wczoraj wyszedł z podziemi i za chwile miał wrócić” – dodaje sierż. Marcin KAMIŃSKI ze Związku Żołnierzy Wojska Polskiego.

 

Niedostępność największego schronu atomowego w Polsce sprawiła, że drugi odcinek filmu opowiada właśnie o tym schronie. I choć warunki przy nagrywaniu były trudne to udało się a efekty można zobaczyć po niżej.

 

https://youtu.be/Cwh3jOB5n0U

 

 

 

Częstochowska Centrala Telefoniczna

 

Jednym z podstawowych urządzeń każdego schronu Obrony Cywilnej, oprócz urządzeń technicznych podtrzymujących życie (filtro-wentylacja) jest sprzęt łączności, który to w razie zagrożenia pozwoliłby na kontakt telefoniczny między poszczególnymi służbami czy innymi obiektami. W większości zwykłych ukryć czy schronów dla ludności cywilnej takowe nie występowały z faktu, że były to miejsca wyłącznie do doraźnego ukrycia.

 

Inaczej wyglądało w schronach zabezpieczonych przed skutkami bomby atomowej np. na szczeblach dowodzenia dla służby Terenowej Obrony Przeciwlotniczej (TOPL). W nich obsługa chcąc koordynować działania musiała posiadać urządzenia łączności. Tak też było ze schronem przy ulicy Kilińskiego 153 w Częstochowie. Pod budynkiem usługowym powstał schron, w którym w jednym z pomieszczeń zainstalowano ręczną łącznice telefoniczną polskiego producenta Telekom-Telemor model CB-20/40.

 

 

 

 

„Schron przez nas, jako firmę nie jest wykorzystywany, z resztą jedynie mamy tutaj mały magazyn a sama centrala zajmowała nam dużo miejsca. Od dawna planowaliśmy jej usunięcie i wyrzucenie na śmietnik, więc cieszy nas fakt, że znajdzie ona swoje miejsce w Muzeum Techniki Wojskowej w Szczecinie” – opowiada Marcin BARZAK z Firmy Techmar.

 

Częstochowski schron został wybudowany w połowie lat 70-tych lub na początku 80-tych XX w. Sam budynek nad schronem mieścił telefoniczną centralę automatyczną, a podziemne pomieszczenia przeznaczone były dla jej obsługi. W Przypadku zagrożenia mógł pomieścić 81 osób.

 

 

O tym jak wyglądają jego wnętrza możemy zobaczyć na poniższym filmie

 

https://www.youtube.com/watch?v=CAVwBgNE7Bc

 

 

26 lipca br. centrala z pomocą firmy kurierskiej Epaka z Częstochowy opuściła schron, aby 2 dni później dotrzeć do Szczecina.

 

 

Z wyjazdu na pamiątkę pozostały nam zdjęcia i kolejne przedmioty przywiezione do Muzeum Techniki Wojskowej w Szczecinie przekazane przez osoby prywatne, za co bardzo dziękujemy, które już niebawem na stałe zagoszczą na wystawowych salach.

 

 

Tekst i Foto: sierż. Marcin KAMIŃSKI

Materiał filmowy: Wojciech TONDER