yt    

Na tropie „Korall”- owego bunkra

Wycieczka do Niemieckiej Kwatery Dowodzenia U-Botami w Bernau (Niemcy)

 

 

https://zzwp-gorzow.pl/images/Na_tropie_Korallowego_bunkra_logo.jpgLand Brandenburgia przylegający do Województwa Lubuskiego to obszar bogaty w obiekty powojskowe z okresu II Wojny Światowej i tzw. „Zimnej Wojny”. Wszystko ma związek z biskim położeniem stolicy Niemiec- Berlinem, który był ważnym ośrodkiem władzy III Rzeszy. To tu znajdowała się jedna z głównych siedzib faszystowskiego rządu- Kancelaria Rzeszy.

 

Aby ułatwić rządzenie różnymi rodzajami wojsk, wokół Berlina zaczęto budować liczne kwatery dowodzenia, w tym Naczelnego Dowództwa Marynarki Wojennej (OKM) Karla Donitz-a skąd można było mieć łączność z niemieckimi okrętami podwodnymi.

 

Choć po zakończeniu II Wojny Światowej większa część obiektów została wysadzona w powietrze, to znalazła nowe zastosowanie, tym razem Radzieckie do początku lat 90-tych XX wieku.

 

Dziś część kwatery stanowi miejsce spacerów a nawet wspinaczki na jednym z byłych bunkrów. Lecz nie wszystko jest dostępne do zwiedzania.

 

 

 

Podziemna kwatera Karla Denitz-a

 

Wraz z nadchodzącym frontem Armii Radzieckiej, która zaczęła po nie powodzeniach Wehrmachtu wkraczać na tereny III Rzeszy, a lotnictwo alianckie bombardować niemieckie miasta i liczne obiekty wojskowe zaczęto szukać nowej wojskowej kwatery dowodzenia Marynarką Wojenną. W 1943 roku podjęto decyzję o przeniesieniu sztabu dowódców U-bootów (skrót: BdU) oraz głównej radiostacji z Berlina do obiektów wybudowanych pierwotnie w 1939 roku, jako szkoła łączności Marynarki Wojennej.

 

Tereny koło Bernau wydawały się idealne ze względu na bliskie położenie stolicy Niemiec od podziemnej kwatery a liczne lasy sprzyjały maskowaniu. Już na początku 1939 roku podjęto pierwsze próby łączności radiowej z lądu do okrętów podwodnych znajdujących się pod wodą.

 

Aby tego dokonać potrzeba było silnego nadajnika o dużej mocy, który mógłby przekazywać sygnał na dalekie odległości. Mając na uwadze możliwości zakłóceń między nadajnikiem nadawczym a odbiorczym postanowiono w proponowanym miejscu postawić wyłącznie odbiorniki a urządzenia nadawcze w innej kwaterze. Z kolei, gdy z kwatery trzeba było wysłać wiadomość, przesyłano ją liniami dalekobieżnymi do innych nadajników. Same wiadomości były szyfrowane niemiecką przenośną elektromechaniczną maszyną szyfrującą „Enigmą”.

 

Po pozytywnych próbach łączności rozpoczęto budowę na 54 hektarowym terenie szybko wznosząc dwumetrowy płot z drutem kolczastym a za nim 4 połączone ze sobą maszty radiowe. Chociaż kwatera kojarzona jest z admirałem Karlem DENITZ-em to za budowę i rozwój obiektów odpowiedzialny był jego poprzednik Grosadmirał Erich RAEDER.

 

 

 

Początkowo prace budowlane prowadzone przez Reichpost planowano zakończyć 1 kwietnia 1941 r., lecz ostatecznie prace zakończono w październiku tego samego roku.

 

W momencie ukończenia prac budowlanych na terenie powstały: Koszary dla personelu wojskowego, baraki dla kobiet, kasyno oficerskie znane również, jako Willa Donitza, budynki usługowe, biura, kilka stawów przeciwpożarowych oraz 2 duże bunkry przeciwlotnicze.

 

 

 

W szczytowym momencie na terenie Lager Koralle pracowało ponad 1000 osób.

 

Najważniejszymi obiektami na terenie kwatery był: bunkier łączności- później zaadaptowany przez sowietów, bunkier przeciwlotniczy oraz bunkier sztabowy.

 

Schron radiokomunikacyjny został wybudowany w latach 1940/41 pod kierunkiem Biura Budowy Marynarki Wojennej. Charakterystyczną cechą obiektu były 4 stalowe maszty do anten odbiorczych oraz maszt, na którym umieszczono kierunkową antenę radiową. Podłączenie anten do sieci nastąpiło w 1941 i 1942 roku.

 

Posiadał dwie kondygnacje podziemne a nad nim wybudowano dwupiętrowy dom, w którym to na parterze umieszczono główną radiostację, salę odpraw, salę operacji radiowych, warsztat i pokój szyfrowania. Na pierwszym piętrze znajdowały się biura 1. Dowództwa Operacji Marynarki Wojennej, pomieszczenia pracy i mieszkalne a na najwyższym piętrze biura sztabowe BdU. Z tego też budynku można było nawiązać łączność telefoniczną ze wszystkimi stacjami nadawczymi, a także ze stacją w Lorient i Paryżu we Francji.

 

 

21 kwietnia 1945 roku w obliczu zbliżających się Wojsk Radzieckich podchodzących pod Berlin niemiecka załoga wrzuciła granaty ręczne do pomieszczenia radiostacji w głównym budynku. Tego samego dnia teren został zajęty.

 

Pod koniec 1943 roku w odległości 500 m od bunkra wybudowano budynek mieszkalny dla Donitza i kasyno, który przetrwał działania II Wojny Światowej i jest do dziś użytkowany, jako budynek mieszkalny.

 

W 1944 roku pracując w dzień i w nocy przy trudnych warunkach atmosferycznych wybudowano dwa kolejne bunkry.

 

Na zachód od bunkra telekomunikacyjnego wybudowano bunkier przeciwlotniczy. W jego wnętrzu mieściła się obsługa teletekstów. Dodatkowo służył, jako schronienie dla 750 osobowej załogi przed nalotami dzięki grubym stropom sięgającym grubości 3 m a ścian 2,5. Sam obiekt powstał, jako zmodernizowany projekt typu T750.

 

Po zakończeniu działań wojennych w latach 1946/47 został wysadzony przez rosyjskie siły okupacyjne od środka najprawdopodobniej gromadząc w pomieszczeniach amunicję.

 

 

Również w 1944 r. zbudowano kolejny schron sztabowy o podobnej konstrukcji, w którym to na dolnej kondygnacji znalazły się pomieszczenia operacyjne dla personelu wywiadu, a na piętrze duża sala konferencyjna wraz z biurem BdU. Przewidziany był dla 70 osobowej obsługi. Na dachu zostały umieszczone trzy stanowiska dla działek przeciwlotniczych.

 

I ten bunkier został po wojnie wysadzony a następnie przekształcony, jako ośrodek szkoleniowy Wschodnioniemieckiej Policji Ludowej.

 

 

O tym jak bardzo dbano o kamuflaż świadczy fakt, że Luftwaffe wykonywało ciągle loty inspekcyjne nad kwaterą celem eliminacji np. wydeptanych ścieżek między budynkami.

 

Kwatera funkcjonowała do 19 kwietnia 1945 roku, kiedy to zapadła decyzja przeniesienia sztabu do alternatywnego obiektu koło Plon. Jednak za nim to nastąpiło pozostała załoga OKM podjęła próbę wysadzenia masztów oraz generatorów prądu schronu telekomunikacyjnego.

 

 

 

Od magazynu amunicji po sowieckie centrum łączności

 

Po zakończeniu działań wojennych terenem byłej kwatery zainteresowali się Sowieci oraz NRD-owska policja.

 

W latach 50-tych teren byłego bunkra telekomunikacyjnego został zaadaptowany początkowo na magazyn amunicji a następnie pod koniec lat 60-tych XX w. na centrum łączności dowodzenia 20 Armii Radzieckiej. To z jego wnętrza można było utrzymać łączność sowieckich jednostek wojskowych przebywających w Niemczech z Moskwą.

 

Wiemy, że na pierwszym piętrze znajdowały się pomieszczenia operacyjne, centrum dowodzenia, magazyny broni, kuchnia, stołówka, toalety, generatory prądu i wyjście ewakuacyjne. Drugie piętro wyposażone zostało w urządzenia techniczne jak instalację wodną, grzewczą i wentylacyjną oraz saunę.

 

Podczas prac adaptacyjnych wybudowano nowe budynki, które zachowały się do dnia dzisiejszego a cały teren ponownie został ogrodzony podwójnym płotem z dwiema podwójnymi bramami-, co ciekawe zachowane do dnia dzisiejszego, choć bez radzieckiej gwiazdy. Dodatkowo ufortyfikowano go licznymi stanowiskami dla czołgów oraz polowymi wartowniami.

 

 

Dopiero w maju 1992 roku Grupa Wojsk Radzieckich w Niemczech opuściła teren bunkra komunikacyjnego. Początkowo był on strzeżony przez Rząd Federalny Niemiec do 1994 roku zanim stał się własnością Państwową. Niestety liczne wizyty wandali sprawiły, że podziemne centrum łączności musiało zostać całkowicie zamknięte dla zwiedzających.

 

 

 

Koralle dziś

 

Dziś teren byłej niemieckiej Kwatery Marynarki Wojennej jest dostępny dla każdego poza odgrodzoną, byłą sowiecką częścią, w której to znajdują się budynki oraz schron telekomunikacyjny. Samemu spacerując po lesie napotkamy pozostałości po betonowych wartowniach oraz dwa wysadzone schrony, do których możemy zajrzeć jednak należy przy tym zachować ostrożność.

 

Warto również podejść pod dawne podwójne ogrodzenie z drutu kolczastego, aby zobaczyć oryginalną bramę pamiętającą sowieckie czasy. Niestety ze względów bezpieczeństwa wejście za ogrodzony teren jest zabroniony. Ma to związek z pozostałościami materiałów wybuchowych po dawnym wojskowym magazynie. Dodatkowo ma to ukrócić akty wandalizmu, które były dokonywane przez kolejnych kilka lat aż do 2020 roku, kiedy to techniczne wejście do najciekawszego schronu zostało uszkodzone uniemożliwiając jego otwarcie. Wcześniej, bo w 1999 roku główne wejście zostało na tyle zniszczone, iż musiało zostać w sposób trwały zamknięte.

 

Jedynymi odwiedzającymi podziemny schron są nietoperze, które zostają się do jego wnętrza po przez przygotowane w 2003 r. specjalne wloty.

 

Jedynym legalnym sposobem na zwiedzanie „niedostępnej” strefy są dni otwarte, które organizowane są przez www.team-delta.de w okresie wakacyjnym. Informacji należy szukać na podanej wyżej stronie internetowej.  

 

 

Tekst: sierż. Marcin KAMIŃSKI

Foto: sierż. Marcin KAMIŃSKI, Wojciech TONDER